Kiedy przygotowywałem się na North Tripa, na kilka dni przed wylotem, dostałem telefon od zaprzyjaźnionego zespołu We Are Idols z propozycją obskoczenia towarzysko kilku niemieckich koncertów z nimi. Niewiele myśląc zgodziłem się (w efekcie np. buty na North Tripa kupowałem na 20 minut przed zamknięciem sklepu, gdzie kilka godzin później miałem już samolot, ale co tam).
Przy okazji wyjazdu, wziąłem aparat (tak jakby to była jakaś nowość) i zrobiłem mini reportaż z życia kolejnego zespołu na trasie (jak Portugalczycy z Adorno radzili sobie na trasie można zobaczyć na zdjęciach tutaj).
Zdecydowanie wyjazd pod znakiem
dobrego żarcia, sucharów i rock’n'rolla!














































