- Opowiedz mi swoją historię.
- Moją historię?
- Tak, kurwa Twoją. Masz przecież takie zajebiste życie, to opowiedz coś w końcu.
- Hmm
- Słuchaj, mam tutaj butelkę wina, a może nawet dwie.
- Naprawdę?
- Tak naprawdę, to może i znajdę coś do skręcenia, jak dobrze poszperam w kieszeni.
- Nie jestem pewien.
- Nie jesteś pewien? Nie jesteś pewien czego?! Ty? Te wszystkie rzeczy, które robisz – nie masz prawa do bycia niepewnym czegokolwiek. Ten przywilej nie należy do Ciebie dupku.
- Tak właściwie to moje życie nie jest wcale takie jak się wydaje. Wiesz, to trochę jak gdyby żyć pod przykrywką.
- Pod przykrywką? O czym ty do mnie mówisz człowieku?
- Możemy się wpierw dobrze napić?
- OK, zróbmy to.












