death

...now browsing by tag

 
 

Projekt Ninja

wtorek, listopad 22nd, 2011

Project Ninja

Project Ninja

Project Ninja

Project Ninja

Project Ninja

Ptaki nadlatują

poniedziałek, październik 24th, 2011

Znalezione na dysku. Stara rzecz. Styczeń 2009.

Birds are coming

Good Bye, Grandpa!

poniedziałek, lipiec 18th, 2011

Odszedł. W śnie. Schorowany.

RIP, Grandpa!

Ostatnie zdjęcie jakie zrobiłem, jakoś rok temu.

RIP, Grandpa!

RIP, Grandpa!

R.I.P.
16.03.1930 – 17.06.2011

2011 to ten rok!

sobota, styczeń 1st, 2011

No to co? Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Wyszło tak, że to już 2011…

[...W tym miejscu był długiiii wpis o pewnej nieprzyjemnej historii i jej skutkach, którą doświadczyłem z początkiem jednego roku pare lat temu, ale jednak usunąłem to, zostawię dla siebie, co bym miał nad czym nadal się użalać, Internet tego nie potrzebuje...]

Podsumowując jednak…
Planowo rok temu w Nowy Rok powinienem być w Azji i spędzać to „święto” samotnie po raz pierwszy od..zawsze? Nie udało się, bo… cały 2010 był gówniany. Do tego stopnia, że nie dość że nie byłem wtedy tam gdzie miałem być, to obecnego Sylwestra spędziłem nieplanowanie samotnie…tylko, że w Polsce. Tak bardzo właśnie 2010 był gówniany. Tak kopał do ostatniego dnia.

Na szczęście już z dwa miesiące temu odkryłem, że jakakolwiek walka z 2010 nie przyniesie żadnych rezultatów i zacząłem skupiać się na 2011. Tak. To będzie mój rok. Mam szereg planów, wszystko solidnie planuję i co ciekawe część już jest przygotowana. Wyjazdy, podróże, marzenia itd. Będą zdjęcia to będzie wiadomo o co cho.

Co ciekawe, większość dzisiejszych telefoniczno/internetowo życzeń noworocznych dotyczyła fotografii. Tak więc poraz kolejny obiecuję sobie – ruszam z blogiem na całego hehe. Tym razem, w ramach przekory nie będzie żadnego dołączonego zdjęcia. To będzie znak tych nadchodzących. Mamy w końcu 2011. A to musi być ten rok!

Najlepszego!

Przyjaźnia skończona – most został spalony

sobota, lipiec 4th, 2009

Odszedł mój najlepszy i zarazem najbliższy przyjaciel jakiegokolwiek miałem. Dowiedziałem się o tym ostatniej nocy i ciągle nie mogę w to uwierzyć. Byliśmy jak papuszki nierozłączki. Taka osoba, na dobro i na zło.

Od kilku lat mam całkiem poważne zachwiania emocjonalne i właśnie ona była moim jedynym pomostem do codziennego życia. Nie mam pojęcia jak sobie teraz poradzę, ze świadomością że już jej nie ma. Moja nadzieja na lepsze jutro zgasła.

Czuję się naprawdę źle, że nasze drogi się rozeszły.

lostfriend

If only I could put into words
The way I feel
Telling myself the situation’s not real
Lost and sometimes I feel
I have nowhere to go
Because you tell me it’s wrong
To let my feelings show
I’ve lost my place to turn
I know I fucked it up
I turned away
One too many times
Suffered from an ego trip
That left me fucking blind
Friends are telling me
The loneliness will go away
But the memories will be there
As long as
The ink in my fingers stays
I choose to stay away
Because I want to keep control
My head is thinking straight
But my heart says explode
The thought of someone else
Is much too much
And friendship means
You’re just beyond my touch

One love. 4.07.2009